NASA pokazała zbiornik…

NASA pokazała zbiornik ciekłego wodoru pierwszego egzemplarza SLS. No rozmiar robi wrażenie, nie chce być inaczej ale co tu jest zabawne to to, że po tylu latach to dopiero pierwszy egzemplarz i tylko zbiornika wodoru. Nie ma tu tlenu. Na swojej stronie napisali, że to musi być tak mocne, że jest jednorazowe a nie wielokrotnego użytku : D no śmiechłem bo powód jest zupełnie inny – nigdy na to nie wpadli, że tak się da. A dwa to to, że przypuszczam, że nawet nie zrobią static fire bo ten projekt ma tą wadę, że silniki muszą chodzić prawie 10 minut. To bardzo długo jak na silnik rakietowy i dobrze by było żeby wszystko zagrało więc takie odpalania jak to robi SpaceX raczej nie wchodzą w gre. Chyba, że po static fire wymienią silniki : D albo nie zrobią w ogóle : D Ciekawe czy bedą testować odpalenie przez cały czas pracy naraz 4 silników z całym pierwszym stopniem jak to robiono w czasach Saturna.
Dodatkowo SpaceX w Boca Chica miało problem z czubkiem prototypu i musieli go zdjąć, okazało się, że jest bardzo nierówny i nie pasuje. Trzeba było wprowadzić poprawki i już zakładają spowrotem. Cocoa jest do przodu bo cała dolna część już stoi i czubek też. Niedługo ma się odbyć montowanie, dodanie nóg i silników.
#spacex #nasa