#texasbocachica UPDATE 4
Dzieje się w Teksasie:)
SpaceX ma obecnie do dyspozycji funkcjonalne prototypy statku marsjańskiego o oznaczeniach SN5 i SN6 oraz na ukończeniu SN8 (3 dni temu przetestowano mechanizm ruchomych „skrzydeł”), którego test kriogeniczny planowany jest na koniec miesiąca. Krótko potem będą musiały zostać wykonane 2 statyczne odpalenia (3 Raptory), a następnie wygląda na to, że lecimy od razu na 15 km*. Piszę „wygląda na to”, ponieważ w tym wpisie rozważałem, że Musk nie zaryzykuje utraty SN8 (będącym swego rodzaju „kamieniem milowym” dla projektu Starship) przed konferencją prasową SpaceX i zamiast tego zespół będzie do tego czasu szlifował loty z użyciem SN5/SN6, lecz wbrew moim domysłom wszystko wskazuje póki co na to, że Elon nie zamierza tracić czasu na ponowne testowanie już przetestowanego ani ustawiać harmonogramu testów pod eventy PR (jeśli już, to odwrotnie).
Można z tego wnioskować kilka rzeczy:
1. Elon nie ma jednak żadnego problemu z ewentualnym zniszczeniem SN8 (myliłem się wcześniej co do tego), ponieważ tempo produkcji jest już na tyle duże, że w razie katastrofy będzie za chwilę SN9, a poza tym SN5 i SN6 można pewnie wyposażyć w powierzchnie aerodynamiczne oraz 3 silniki niedużym kosztem.
2. Test praktyczny hamowania aerodynamicznego jest obecnie priorytetem i chcą go zrobić jak najszybciej, by można było wprowadzić zmiany konstrukcyjne w kolejnych prototypach – co ma naturalnie sens, gdyż po co montować kolejne wersje wyposażone w powierzchnie aerodynamiczne, skoro miałyby one zawieść w przypadku lądowania SN8.
3. SN8 tak naprawdę nie był nigdy istotny pod kątem konferencji prasowej, a po prostu ja nie doceniłem wcześniej ambicji zespołu w Boca, ponieważ… do konferencji (tj. prawdopodobnie w listopadzie najpóźniej) może już być poskładany SuperHeavy, do którego produkcja komponentów już trwa.
Jeśli założenie 3 jest prawdziwe, to w pełni możliwym staje się lot orbitalny jeszcze w tym roku – wąskim gardłem byłoby wtedy to, iloma funkcjonalnymi Raptorami SpaceX będzie dysponował.
Z kolei Starship na orbicie w tym roku oznaczałby bardzo dużo czasu (jak na tempo prac SpaceX) na dopracowanie orbitalnego tankowania, a to uwiarygadnia ambitny cel Muska w postaci misji Mars Cargo w roku 2022.
Istotną informacją dot. prototypu numer 8 jest zastosowanie po raz pierwszy elektrycznie napędzanych stateczników – nie są one poruszane żadną hydra Czytaj dalej